Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frenchbulldog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frenchbulldog. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2014

Wrocławskie psiolubne miejscówki cz. II

Siemandero!
F: Jak zwykle dostajemy milion milionów zapytań o miejscówki przyjazne Futrzastym Dzieciakom, jak to robimy że nas wszędzie wpuszczają itd itp. E: O tym możecie poczytać we wcześniejszych postach "Starbucks'owe Love", " Futrzak w miejscu publicznym" no i " Wrocławskie psiolubne miejscówki". A dzisiaj podzielimy się z Wami kolejnymi miejscówkami!
F: Zaczynamy od naszej najulubieńszej burgerowni ever, czyli Rock Burger Lokal jest mały, przytulny, a obsługa najlepsiejsza na świecie!! W RB jesteśmy witani jak na Gwiazdy Internetów przystało, czyli miziankiem, buziakami...i michą mięska (jeśli Szef Kuchni nie zdąży jeszcze go doprawić) Za co jeszcze kochamy Rock Burger'a? Za to, że zawsze, ale to ZAWSZE jest tam miska z wodą. A po czym z zewnątrz poznacie, że RB jest psiolubny? Po tym, że jest oklejony naszymi naklejkami FRENCHZONE od ziomków z GTCompany Dlatego na naszej mapie psiolubnych miejscówek Rock Burger zgarnia 5 gwiazdek *****
E: Kolejnym miejscem gdzie Futrzaste Dziecko może swobodnie pohasać jest Bułka z Masłem. Zarówno w lokalu, jak i w przepięknym ogrodzie pieseł może swobodnie się lansić...i robić minę głodzonego buldożera przy sąsiednich stolikach Obsługa zawsze się pyta czy przynieść wodę dla futrzaka. Gorzej jest z obsługą Człowieków Jak komuś nie przeszkadza czekanie 45 min. na napoje, to serdecznie polecamy
F: Naszym najnowszym odkryciem jest GRYZ.li Niewielki lokal, trochę na uboczu, ale warto tam zawitać. Pyszne ciasta, kawki, nieziemskie zapachy jedzonka mieszają się z nieziemskimi dźwiękami naszych ukochanych Mumford and Sons, których często tam puszczają Czyli miejscówka idealna na relaks, z dala od hałaśliwych turystów i kawiarnianych pozerów Obsługa bardzo miła. Pani od razu przyniosła wodę dla Lowelasów. Co prawda zawsze mamy swoją, ale duży plus
Na tym kończymy II cz. naszej serii "Wrocławskie psiolubne miejscówki". Wypatrujcie kolejnych
Niech moc będzie z Wami! Lowelasy na Lansie

P.S. Od razu ubiegniemy Wasze pytania i powiemy, że dyniowe halloween-owe chusty można nabyć u Malina Crafts. A do jutra kupicie wszystko z 15% rabatem na hasło HALLOWEEN (na Dawanda, FB oraz w sklepie internetowym Maliny)  


 Bułka z Masłem

 Bułka z Masłem (nasze zeszłoroczne urodzinowe party)

 Bułka z Masłem

 ROCK Burger

 ROCK Burger

 ROCK Burger

 GRYZ.li

 GRYZ.li

 GRYZ.li

 GRYZ.li

czwartek, 25 września 2014

Futrzaste dziecko na wakacjach

Siemandero!

Z racji pogody za oknem postanowiłem opowiedzieć Wam o swoich wakacjach i przypomnieć o słońcu i pięknej pogodzie.
W tym roku, po raz kolejny, byłem w Starkowie. Jest to niewielka wioska w województwie wielkopolskim, nad jeziorem Dominickim. Po drugiej stronie jeziora znajduje się "słynne" Boszkowo. Mój Brzydal jeździ tam od kiedy był mały, jak na niego patrzę to musiało być jakiś milion lat temu. Chciałem się pochwalić, że jestem już dużym chłopcem i pierwszy tydzień spędziłem bez Matki! No ale niestety dojechała do nas i się zaczęło "Emil nie wolno. Emil zostaw to. Emil nie można się tarzać w resztkach ryb." Bez sensu.
Wakacje spędzałem pod namiotem (serio, nie ma się czego bać ;)). Dwa tygodnie szybko mi minęły, codziennie hasałem po lesie, jadłem świeże rybki z jeziora, zajadałem się lodami, pływałem zarówno sam, jak i zwiedzałem całe jezioro na rowerku wodnym. Często też chodziliśmy coś jeść i wszyscy się nabierali na minę głodzonego psa :) Na plażę obok naszego obozowiska teoretycznie był zakaz wstępu psom, ale na mój widok zmiękły wszystkie serca i mogłem leżakować na pomoście :)
Pogoda nam się trafiła rewelacyjna, więc Matka smarowała mi ucha kremem z filtrem, lub siedziałem w mokrej chustce na głowie. Oczywiście micha z wodą to wręcz obowiązek Człowieków przy takiej pogodzie, ale Wam powiem, że woda z jeziora nie jest zła. Nie zapomnieliśmy też obroży na kleszcze i inne świństwa.
Jeśli szukacie odpowiedniego miejsca na wypoczynek z psem to okolice jeziora Dominickiego świetnie się nadają. Sądząc po ilości innych futrzaków, które tam spotkałem, nie tylko ja tak myślę.
PS. Wszystkie (prawie bo te brzydkie to Matki) foty są autorstwa Wujka Mara :)


Niech moc będzie z Wami!
Emiliano Italiano

 Moje królewskie legowisko w namiocie.

Patroluję plażę niczym Mitch Buchannon :)



 Patrzcie jaka czysta woda!

 Brzydki ale nie wrzucisz mnie więcej?



 Brzydki obiecałeś!!!


 Prawie jak California :D


 Przebiłem piłkę :(

 Musiałaś przyjeżdżać?


niedziela, 22 czerwca 2014

Malina Crafts

Siemandero!

FRANEK: Jak niektórzy wiedzą, jesteśmy wielkimi fanami wszelkich chust, apaszek, kolorowych gadżetów (szelek, smyczy itd) oraz szałowych wdzianek, bluz z kapturem itd (ale to bardziej ja, Franciszek ;) ). Człowieki to nawet mówią, że zapoczątkowaliśmy modę na stylówę wśród buldożerów. Jest nam z tego powodu niezmiernie miło ♥ Matka Moja Własna Prywatna chciała tylko, żebym się wyróżniał....a tu wyszła z tego buldożerowa moda :D

EMIL: A wiecie co jest najlepsiejsze w byciu #feszyn? Że się posiada Własną Prywatną Twórczynię Chust Wszelakich, czyli Malina Crafts. :) Paulina szyje nam na specjalne zamówienie chusty we wszystkich kolorach i na dodatek ozdabia je haftami (swojego lub naszego projektu). I teraz na lansach każdy wie, że jesteśmy fanami Star Wars, kibicami Panthers Wrocław (o tym też będzie ;) ), że Franek jest #mommysbigboy, ciastkowym potworem, a ja jestem legendarny jak Barney z HIMYM oraz jestem superbohaterem :D

To jest właśnie #WrocLoveStyle! 

To tylko część naszych szaf, które pęcznieją coraz bardziej. 
Jeśli coś się Wam spodobało, możecie śmiało pisać do Malina Crafts. Z całą pewnością pomoże Wam stworzyć spersonalizowaną chustę lub torbę dla Matek, żeby mogły targać ciastki i wodę dla swoich futrzastych dzieci ;)

NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI! 
Lowelasy na Lansie

Tutaj strona: Malina Crafts a w tekście jest podlinkowany fb.













piątek, 20 czerwca 2014

Lowelasy atakujo!

NO TO BANG! Namawiali nas, namawiali...no i namówili Co prawda prawie rok Matki się zabierały, ale w końcu jest nasz piękny, własny BLOGASEK GWIAZD INTERNETÓW! Będziemy pisać różne rzeczy, będziemy robić sobie jaja, żarcić, jeść ciastki i wrzucać dużo fociszy ze naszych słynnych już lansów. Będzie trochę o naszym pięknym Wrocławiu (#WrocLove), o codziennych stylówkach (bo jesteśmy tacy #feszyn ), o psiolubnych miejscówkach (tacy z nas #hipsterzy ), o żarełku (#foodporn i #omnomnom ) i wielu innych rzeczach. Więc witajcie Ziomale, Ziomice & Człowieki na LOWELASY NA LANSIE LAJFSTAJL BLOG P.S. Tak wiemy, że nie zaczyna się zdania od "więc", ale jesteśmy buldożerami, a jak wiadomo buldożerom wszystko wolno NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI!



foto by Wro Street Fashion. Dziękujemy Maćku :)

Jeśli chcecie z nami pogawędzić do piszcie na: lowelasynalansie@gmail.com, ale zaglądajcie teź na nasze fejsbuczkowe fanpejdże Franek & Emil.